<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-334199323294675701</id><updated>2011-07-07T14:41:11.310-07:00</updated><category term='Avatar Cameron'/><category term='tarantino inglorious bastards brad pitt chlebowski'/><title type='text'>przegraj mi to na jutro</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Włakę</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_PbnO0mOuNN4/SZBIgMDTVcI/AAAAAAAAAmA/aeXfJWXC4uw/s1600-R/n1380255753_8549.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>7</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-334199323294675701.post-2120023282750520456</id><published>2010-03-01T10:26:00.000-08:00</published><updated>2010-03-02T15:03:26.514-08:00</updated><title type='text'>Guy Ritchie powrócił?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;p.woyke:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dobra, trochę ochłonąłem już po tym całym "Sherlocku Holmesie". Nadal jestem jednak szczęśliwy. Wiesz czemu? Rzadko się idzie do kina by wyjść tak w pełni usatysfakcjonowanym. Dostać pełnię kina dla prawdziwego mężczyzny- pełnego gadżetów, bijatyki i pozytywnie stubackich dialogów. Co prawda, &lt;b&gt;brakuje trochę seksu i Stevena Seagala&lt;/b&gt;, ale jest naprawdę dobrze. Określenie "...na miarę XXI wieku" jest nawet bardziej oklepane niż "high five", ale ten "Sherlock..." jest na miarę nowych czasów. Przestał być urzekającym dżentelmenem- stał się &lt;b&gt;urzekającym dandysem&lt;/b&gt;. Danny Ocean i Rusty Ryan przenieśli się do XIX wieku, tylko, że teraz są prawi i jeszcze lepsi. Myślę, że duża w tym zasługa Guya Ritchie'go, który po gównianym "Revolverze" i arcyprzeciętnej "Rock'n'Rolli" powrócił, można powiedzieć... Wiem, wiem, już nie będzie takich filmów jak "Snatch". Były fagas Madonny powrócił jako twórca inteligentnego kina rozrywkowego... Nie zapędziłem się za bardzo?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;i&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;miś gryzli:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; &lt;/b&gt; Zachwyt przesadzony, jak nie chybił moje niedawne pijackie kadzenie o 'Awatarze'.   Sherlock to niewiele ponad sprawne kino akcji (film przygodowy?)&lt;b&gt; z odrobiną stylówy i starego dobrego karate z ruchaniem&lt;/b&gt;.  Oczywiście podobało mi się, bo londyńska mgła gęsta jak mleko, nigdy nie wyglądała tak dobrze.  Komu się nie podobało &lt;b&gt; zwykły buc/student kulturoznawstwa/ z Mysłowic&lt;/b&gt;.  Jednak rzecz która NAPRAWDĘ-ROBI-WRAŻENIE to filmowa wizja Londynu.  Jest miaaaaaażdząąąacaaaaaaaa. Oliver Twist to prawie  popierdółka przy tym co widzimy u Ritchie'go.  Przy ujęciach po zmroku płakałem, prawdziwe perełki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;pw:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; No właśnie, &lt;b&gt;chodzi o tę "odrobinę stylówy"&lt;/b&gt;. Myślę, że nawet student kulturoznawstwa powinien docenić scenografię, zaś studentka kulturoznawstwa ładne japy Watsona i Holmesa. Zresztą, jeśli to prawda, że w następnej części profesora Moriarty'ego (toż to szwarccharakter doskonały!) zagra sam Brad "wszyscy kochają mój italian accent" Pitt to na salach kinowych naprawdę będzie słychać same jęki. Swoją drogą, czy wiesz, że istnieją lamusy, które z naprawdę poważnymi minami twierdzą, że film Ritchiego to "profanacja" i "bezczeszczenie" oryginalnego Holmesa?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Cóż, niektórzy  lubią pepsi i zmierzch. Jeśli wspominasz   brada  "króla cygańskich bokserów", w opiniotwórczym magazynie "Party" znalazłem cośniecoś o jego planach. W ciągu najbliższych trzech lat szelma planuje zagrać w 20 filmach. &lt;b&gt;Widać utrzymanie oddziału adoptowanych dzieci kosztuje&lt;/b&gt;. Jeśli Brad pojawi się w Sherlocku będzie przepracowany i zmarszczony. Wracając do pytania tytułowego  czy Ritchunio powrócił. Odpowiem konkretnie: bo ja wiem? Oprócz pojedynczych momentów nie czuć w tym filmie jego ręki (patrz: zbiry zastają bohaterów myszkujących w laboratorium).  Wcześniej ziom robił swoje kino,  teraz robi kino przezroczystawe.  Stare marki rdzewieją,  Massive Attack nagrało chujową płytę, tak już jest. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;  &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Co do Massive Attack to bym polemizował, ale to temat na inną burdę intelektualną. Nie powiedziałbym, że jest to kino przezroczystawe. Ten cały "Sherlock..." faktycznie mieni się tylko kilkoma chwytami ze starego Ritchiego, ale też dlatego, że&lt;b&gt; sam Ritchie Rich się zmienia&lt;/b&gt;. Musimy się pogodzić z tym, że &lt;b&gt;stare dobre czarne komedie już nie wrócą&lt;/b&gt; (zresztą trzeci film klepany na tym samym kopycie co "Snatch" i "Lock, Stock and Two Smoking Barrels" to już by była przesada). Przyszły wielkie pieniądze, więc jest już zupełnie inne spojrzenie na sprawę- każdego skusi możliwość efekciarstwa. "Sherlock Holmes" mógł być znacznie bardziej chujowy, a okazał się być filmem rozrywkowym na wysokim poziomie. &lt;b&gt;Jestem zajarany&lt;/b&gt; nie tylko scenografią, efektami, ale również głównym tandemem aktorskim i godnymi dialogami. Te dwie cechy są w dzisiejszym kinie wielomilionowym dosyć rzadkie. Za to szacun dla Guya, choć oczywiście żadnego przełomu na miarę "Ufoporno!" nie wymyślił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i  style="color: rgb(255, 255, 255);font-family:Georgia;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;  &lt;/b&gt;Nie chodzi mi o patent jaki miał na te filmy, tylko o ich niepowtarzalny charakter.  One bujały. Mówiłem ci, przy pewnym budżecie, bardziej dolary kręca filmy niż reżyser.  Ekranowy duet kocham nad życie,  upadki-upadeczki roberta downeya śledzę od zawsze,  jak i romanse-romansiki jude'a law.  ale i tu jakiegoś mega-czadu nie ma. Poprawnie, fajnie, lubię takie filmy w kinie albo w świątecznych powtórkach. Ale megaserii z tego nie będzie.  Może gdyby nie  'reżyseria guy ritchie' jarałbym się max. Umiarkowany szacun, &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;u&gt;ale i tak kibicuję dwójce&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;  &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Właśnie, umiarkowany szacun, umiarkowany zachwyt,&lt;b&gt; umiarkowanie dobra notka&lt;/b&gt; w naszym wykonaniu. Trudno pisać o jednoznacznie dobrych rzeczach w ciekawy sposób, a "Sherlock Holmes" to jednoznacznie dobre gówno kochani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div  style="text-align: right;font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Sherlock Holmes&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;"Revolver" &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);font-size:180%;" &gt;●&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; "Snatch"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;gadżeciarstwo &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);font-size:180%;" &gt;●&lt;/span&gt; dialogarstwo&lt;br /&gt;czy z Robertem Downeyem Jr jest jak z dobrym winem: &lt;b&gt;tak&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;czy dalej ćpa: &lt;b&gt;trudno powiedzieć&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia; text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/334199323294675701-2120023282750520456?l=przegrajmitonajutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/feeds/2120023282750520456/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2010/03/guy-richie-powroci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/2120023282750520456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/2120023282750520456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2010/03/guy-richie-powroci.html' title='Guy Ritchie powrócił?'/><author><name>miś gryzli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12653766315043207439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bamBTDP4JH0/SeyUCy6qB8I/AAAAAAAAAAM/ob5euD9Cxzs/S220/mg.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-334199323294675701.post-6595177526163181693</id><published>2010-01-24T05:00:00.000-08:00</published><updated>2010-02-23T03:45:13.036-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Avatar Cameron'/><title type='text'>Cameron nie jest reżyserem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;miś gryzli:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;: &lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt; Idzie Nowe&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. Niby przywykliśmy, że wszystko na ekranie musi się ruchać i wybuchać, jednak 3D to nowe estetyczne doznanie. Kino odnalazło brakujący zmysł. Czy jesteśmy świadkami kolejnej kinowej rewolucji, na miarę  dźwięku i koloru? Jak Kino będzie do nas mówiło w XXI w.? (hah, recenzencko-profetyczny ton grubszego kalibru). Jaszka, żaden to nowy wynalazek te całe trzyde, każdy był na wycieczce szkolnej w IMaxie lata temu. O rewolucji mówiło się od dawna,  więc czy nie jest ona lekko śnięta? Wielu krzyczało, tylko tłumów na ulicach nie było. Do dziś.  &lt;b&gt;Avatar jest 1917 dla kina 3D&lt;/b&gt;. Poszło, ruszyło, Kinowy Duch Dziejów zaczyna swoje.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: Georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;   &lt;i&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;p.woyke:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; Sam fakt, że dałeś się nabrać na całą tą &lt;b&gt;marketingową papkę&lt;/b&gt; o rewolucji świadczy już o tym, że jest to przełom. Chętnie bym się z Tobą zgodził, ale... &lt;b&gt;"Avatar" jest dopiero (i aż) Manifestem Komunistycznym kina 3D&lt;/b&gt;. Z wielką gracją wykłada ideę, która powstała już wcześniej. Jest drogowskazem, mówi: "ej, wszyscy twierdzą, że mam dupną fabułę przy świetnych efektach, a przecie przypomnijcie sobie Podwodny Świat 3D i inne gówna". Dokładnie! Fabuła "Avatara" to podobnie jak marksowe pierdoły,&lt;b&gt; straszna kiła jeśli chodzi o treść, ale rzecz wielka w formie. &lt;/b&gt;No, i tak samo jak Manifest doprowadzi kiedyś do rewolucji, takiej, że może nawet Polacy nakręcą ponownie &lt;b&gt;"Krzyżaków" w 3D?&lt;/b&gt; Co do tłumów- w IMAXie do teraz rezerwuje się bilety z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Ta histeria, ach, bosko. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;A dupa panie, marketingowa papka nawet mnie nie drasnęła. Żadnych materiałów, zapowiedzi, trailerów, których nie oglądam z zasady.  O tej rewolucji  to ja tak ogólniej i szerzej chciałem (tym bardziej że za kilka lat Avatar może być zupełnie &lt;b&gt;nieistotny&lt;/b&gt;).  Zresztą sam w kinie byłeś i widziałeś, więc co pieprzysz. Było coś takiego wcześniej?  Czuło się coś nowego i to nowe jest rewolucyjne. Świadomość tego, co z tego może być dalej, i jak, bo teraz już mamy jakieś pojęcie. Więc tylko 1917, nawet nie 1905. Władzę szybko przejmą inni, ale kto by płakał za Jamesem Cameronem (łapiesz o co cho z nim? Czemu nie inni  nie dostają tych sryliardów? Cameron  jako wymarzony  pupil-&lt;b&gt;wyrobnik Legendarnych Hollywodzkich Żydów?&lt;/b&gt; ).   Co więcej, Avatar 2 już potwierdzony, a reszta majorsów też zapowiedziała swoje rozjebańcze 3D. Wizja remake'ów 3D prawdziwie rozczulająca... Chociaż to się inaczej kręci, więc nie wszystko by styknęło. "Casablanca 3D, już w Kinach! Humphrey Bogart nigdy nie był tak Humphreyo Bogartowaty!" &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;pw:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;  &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Ej, ale sam stwierdziłeś, że 3D to my widzieliśmy już na wycieczkach do IMAXa. "Avatar" to w gruncie rzeczy przełom ekonomiczny. &lt;b&gt;Legendarne Ktosie wreszcie wyłożyły kabonę na gruby, pełnometrażowy film&lt;/b&gt; w takiej technologii. Okazało się, że rozpustna bestia szołbiznesu dojrzała do zainwestowania i wypromowania czegoś co istniało już od pewnego czasu. Co do Camerona, to gdybyś jednak się zagłębił w marketingową papkę (polecam sponsorowane stronki w Wyborczej, wypociny samego redaktora Orlińskiego), to byś wiedział, że ten gość dostał kasę bo już w dzieciństwie ten film sobie wymarzył. He, przez chwilę sobie wyobraziłem własne dziecięce wizje przerobione na 3D... W każdym razie, zostawmy już rewolucję i lepiej się przyznaj, że dołączyłeś do &lt;b&gt;grona tych zboczeńców, którzy mają teraz perwersyjne sny o niebieskoskórych laskach. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;To Hollywood &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;po prostu &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;spełniło  dziecięce&lt;b&gt; marzenie małego Jakubka&lt;/b&gt;? Jeju, to szaleni filantropi, zawsze wiedziałem. Żaden tam babilon i kurwy świata pieniądza. Wracając do Camerona,  się go czepnę dalej. Czemu ten fajansiarz jest tak hołubiony? Reżyser z niego żadnawy, bardziej sprawny żongler kliszami i dobry rzemieślnik. Mdły jest koleś strasznie.   Wydaje się być ludzkim wcieleniem hollywodzkiego myślenia o filmach, ale bez polotu Spielberga czy wyobraźni Lucasa (StarWarsy 3D, mamooooo).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;pw:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;  &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Fakt faktem, typ jest na tyle mdły, że nawet dał wyciąć z Avatara co bardziej gorące momenty między główną parką. Wiesz &lt;i&gt;my fellow Mike&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;, może to jest właśnie najlepsza cecha Camerona z punktu widzenia Hollywood? &lt;b&gt;Jest pipkowaty&lt;/b&gt; i dzięki temu producenci nie mają z nim problemów, które na 100% mieliby z takimi kreatywnymi jewrejami jak Aronofsky czy Nolan. Wie jak się robi show, które dostanie odpowiednią parental guide, będzie przekazywać wartości nieurażające żadnej religii i przede wszystkim&lt;b&gt; ZAROBI OPOROWĄ, REKORDOWĄ, ZACHWYCAJĄCO OBRZYDLIWĄ ILOŚĆ PIENIĘDZY&lt;/b&gt;. To już wiedzie nas do prostej tezy dzisiejszej rozkminy,&lt;b&gt; że tak naprawdę Cameron nie jest reżyserem.&lt;/b&gt; To wodzirej, człowiek, który &lt;b&gt;wie gdzie nas porazić efektami specjalnymi, sceną miłosną czy pokazem kozactwa głównego bohatera&lt;/b&gt;, przy okazji wyciskając z naszego portfela pieniądze za coraz droższe bilety do kina. Tak, do kina, bo typ kręci za takie pieniądze, że jego filmy sens jest oglądać tylko na wielkich ekranach.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;z&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Wybijając się ponad mętne meandry naszych wywodów- &lt;b&gt;warto było&lt;/b&gt; zobaczyć Avatara.  Prześmieszni są ludzie kupujący bilet z poczuciem wielkiej misji. Męczennicy robiący to tylko po to, żeby sprawdzić czemu motłoch wali do kin.  &lt;b&gt;Te inteligenty-studenty kulturoznawstwa wstydzą się przyznać do tej najprostszej radości płynącej z kina&lt;/b&gt;, tego że można przez chwilę można  znów poczuć jak się dziecko na  Jurassic Park. Live with it - kino wymyślono głównie dla łubudu, a nie ekranizacji psychoanalitycznej literatury. Bo to kino, na miłość boską.&lt;b&gt; Popuście inteligenckiego pasa! &lt;/b&gt; Pora na coming out! &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Przejgramitonajutro powiada: nie ma nic czystszego i piękniejszego, niż nieskrępowana radość z popkultury.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div  style="text-align: right;font-family:Georgia;"&gt;   &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Avatar&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;chała &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);font-size:180%;" &gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; chwała&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;oglądać na trzeźwo&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);font-size:180%;" &gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; nietrzeźwo&lt;br /&gt;(pamiętajcie, że nie chodzi tylko o typowo polskie używki)&lt;br /&gt;czy okulary 3D wciąż uwierają i ściskają głowę: &lt;b&gt;tak&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;czy można je wynieść z sali bez pikania bramki: &lt;b&gt;nie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia; text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/334199323294675701-6595177526163181693?l=przegrajmitonajutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/feeds/6595177526163181693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2010/01/cameron-nie-jest-rezyserem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/6595177526163181693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/6595177526163181693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2010/01/cameron-nie-jest-rezyserem.html' title='Cameron nie jest reżyserem'/><author><name>miś gryzli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12653766315043207439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bamBTDP4JH0/SeyUCy6qB8I/AAAAAAAAAAM/ob5euD9Cxzs/S220/mg.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-334199323294675701.post-3105348232995430954</id><published>2009-12-22T18:17:00.000-08:00</published><updated>2009-12-23T04:23:01.660-08:00</updated><title type='text'>Krismes speszial</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kochani, zaczęła się świąteczna laba. Po tygodniach wysilonej pracy umysłu, możecie się wyłączyć i dać pochłonąć popkulturze, używkom i kochankom. Nie zapominajcie jednak, że życie jest krótkie i nie można go marnować na pierwsze lepsze gówno z telewizji. Poniżej nasze propozycje- prawie wszystkie pasują do &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciepłej Świątecznej Atmosfery.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;   &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;LOTR  &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;piotr woyke:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Losowo wybrana część, choć wiadomo, że najlepiej obejrzeć wszystkie trzy pod rząd w wersji reżyserskiej. Też jest dydaktyczny, a sceny w Hobbitonie mogą być substytutem kominka z trzaskającym ogniem. Piwko w dłoń, nachosy w drugą i oglądać!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;miś gryzli:    &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;Alleluja.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;   &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;Love Actually (To Właśnie Miłość)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; (&lt;b&gt;27.12&lt;/b&gt;&lt;i&gt; &lt;b&gt;TVP2, godz. 20)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Bez wielkiej przesady mogę powiedzieć, że to jedyna komedia romantyczna jaka mi się w życiu naprawdę podobała. Tak naprawdę po ludzku, nie zachwyciła czy zażenowała, ale po prostu podobała. Wiele ulubionych brytyjskich pyszczków tam błyszczy (Firth! Thompson! RICKMAN!), a atmosfera jest tak ciepła i &lt;i&gt;lovely&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;, że nawet mój wewnętrzny nazista rzuciłby się w ramiona mojemu wewnętrznemu rabinowi po jego obejrzeniu. No, i jeszcze Hugh Grant, najbardziej wyrazisty brytyjski polityk od czasów Churchilla.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; Tak, to rzecz uniwersalnie zajebista. Kto nie lubi tego filmu?  Gwiazdorski dream team (RICKMAN!), te epizodziki takie cudowne, potem jeszcze cudowniej łaczące się w jedną cudowną całość.  Czołóweczka zestawienia. (&lt;/span&gt;Curtis zrobił ostatnio "Radio Na Fali" (Boat that Rocked). Polskiej premiery jeszcze nie widać na horyzoncie, ale rzecz dobra i też przemiła. Rock and roll, Wielka Brytania i piracka rozgłosnia radiowa na statku... Let's dance)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;   &lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; &lt;b&gt;Wszyscy jesteśmy Chrystusami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Tam jest taka scena, w której Chyra wychodzi kupić choinkę... Ku przestrodze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:     &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Bardzo świąteczny film wybrałeś.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;   &lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;Kevin sam w domu&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; (&lt;i&gt;&lt;b&gt;24.12 Polsat, godz. 19.30)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt;   &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:     &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;No-bo-tak . Chcecie czy nie - musi być. Jak krzyże w szkołach. To jest część naszego dziedzictwa i przeszłości, nie? (autoreklama - &lt;/span&gt;&lt;a href="http://kevinsamwdomu.prv.pl/"&gt;http://kevinsamwdomu.prv.pl/&lt;/a&gt; )&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Musi być, żeby jacyś niedouczeni smarkacze mogli ponarzekać.. A wiesz co jest najzabawniejsze? Ja nawet pamiętam jak się nazywa ten dzieciak, który gra główną rolę.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;Fanny &amp;amp; Alexander&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg: &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255); color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Bergman, czyli czarna owca naszego świątecznego zestawienia. Ale nie lękajcie się! Arcydzieło jest lekkostrawne, zapewniam!  Papcia Ingmar zawarł w swoim filmie jedno z najcudowniejszych filmowych przedstawień świąt.  Mieszczaństwo szwedzkie może  nie wydawać się nam bliskie, ale zaskakująco, właśnie w tych obcych (ale jak pięknych) dekoracjach &lt;span style="color: rgb(255, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;istota świąt&lt;/span&gt; została idealnie uchwycona. Na kolana (albo choćby na jedno)!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255); color: rgb(0, 0, 0);"&gt;No właśnie. Warto sobie przypomnieć, że z tym Hanekem jako godnym następcą Papcia to jakiś recenzencki kit.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; &lt;b&gt;Nintendo Sixty FOOOOUR&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=pFlcqWQVVuU"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=pFlcqWQVVuU&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt; losowo wybrany Bond z Rogerem Moorem&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Dlaczego z Rogerem Moorem? Wiecie, już ucichły te wszystkie dyskusje, który był najlepszy, a... On był najlepszy. Moore nie jest sztywniakiem, ma klasę i wszystkie części z nim są dobre dla dzieci w każdym wieku. To takie filmy, przy których może zasiąść cała modelowa rodzinka, już po wigilijnej kolacji. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255); color: rgb(0, 0, 0);"&gt; Litości, Sean Connery...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;Miracle on 34th Street (Cud na 34 ulicy )&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:&lt;/span&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;Oto Ameryka ! Tylko tam biją murzynów, a Mikołaj siada na ławie oskarżonych.  Dużo Nowego Yorku z lat 40 ,  w ogóle trzeba obejrzeć. Najbardziej mnie drapie myśl, że to jest 1947. Ich problemy i dylematy, postawy, przeniesione wówczas do nas byłyby kosmosem. Oni tam takie filmy, co TVN mógłby nawet teraz  trzasnąć z tego konfekcyjny zrozumiały remake, a w Polsce czerwone świnie ganiają niedobitki partyzanckie po lasach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Ten wyżej wie, co mówi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;Ci wspaniali mężczyźni w swych latających maszynach&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; (dla dzieci)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;To co w nawiasie tłumaczy wszystko. Jest wychowaczy, rozrywkowy i estetyczny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:    &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Sam tytuł  mówi - "obejrzyj mnie".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; &lt;b&gt;A  Charlie Brown  Christmas&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;Kto nie kocha Fistaszków, poza tym jedna z najlepszych świątecznych ścieżek dźwiękowych ever. EVER.&lt;/span&gt;  &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=GPG3zSgm_Qo"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=GPG3zSgm_Qo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nie kocham Fistaszków, ale czytelnicy na pewno.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; &lt;b&gt;A Christmas Story (Prezent pod Choinkę - &lt;/b&gt;co to kurwa za tytuł)  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:    &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Rzecz u nas mało znana. Za to ojczyźnie swiątecznych filmów, jaką są Stany - absolutny kanon. Czas świąt opowiedziany z perspektywy dziecka. Nie brzmi przebojowo, nie ma też żadnej fabuły  z dupy typu "ojciec zamienia sie w Mikołaja, potem popinają po biegunie i zapładniają renifery". Zwykła  historia i  normalne sytuacje, jakie możemy pamiętać z dzieciństwa . Ciężarówka szczeniaczków  i tak wzruszy się doglębnie.  Podkradając porównanie z jednego serwisu - świąteczne "Cudowne Lata".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Nie znam tego, ale wiecie, jeśli pojawiło się na tym blogu to na pewno ważne i zacne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;Czekolada&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;   &lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Duet Johnny Depp i Juliette Binoche w walce dobrego smaku i hedonizmu z filisterstwem po stronie tych pierwszych. To po ich stronie stoi Święty Mikołaj.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:    &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Na pohybel drobnomieszczańskim kołtunom! Własciwie bardziej klimat się broni niż sam film. Ale i tak każdy lubi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;Dziennik Bridget Jones&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Z Bridget Jones jest jak z Harrym Potterem. Ci, którzy słysząc o niej pogardliwie wydymają wargi i mówią: "szmira" nie czytali żadnej książki Helen Fielding albo są zbyt fajni, żeby przyznać, że też lubią. Fiuty. Przecież filmowa adaptacja to wspaniała w swojej naiwności apologia Anglii, która po latach bycia imperium wróciła do normalnej zadupiastości i przeprowadza introspekcję. Bridget Jones to Anglia, która nie ma już możliwości prężenia muskułów i w końcu akceptuje samą siebię. Lubimy to. No i fakt, że zamiast emanującego yuppistowską pewnością siebie Hugh Granta (Ameryka), wybiera lamerskiego, ale dystyngowanego Colina Firtha (Europa) też jest pocieszający. Ten film jest bardzo podobny do "Love Actually" i nie chodzi tylko o obsadę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:     &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Się nada. Dobrze mówisz, używając przy tym kilku trudnych słów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; &lt;b&gt;Szklana Pułapka (Die Hard)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;   &lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Hahaha, to jest ten sam casus co Bond czy LotR. Takie filmy trzeba oglądać w świątecznym okresie, bo są MEEEGA, DROOOGIE i emanują pOtĘgĄ kInA aKcJi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:    &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;RICKMAAAAAN! (P.S. Bruce Willis użyczył buźki wódce Sobieski. Hm. To jest średnia wódka.)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;How the grinch stoles christmas&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;    &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; What's kurwa coolest than that? &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=MPBS7dVrE1U"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=MPBS7dVrE1U&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;   &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;To: &lt;a href="http://www.weebls-stuff.com/toons/Amazing+Horse/"&gt;http://www.weebls-stuff.com/toons/Amazing+Horse/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:    &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;  -_- (confused)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt; Amelia&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;   &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;No tak poważnie ziom, znasz przyjemniejszy film niż to wizualne cudeńko z soundtrackiem, dzięki któremu Yann Tiersen trafił pod strzechy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:     &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Nie. Ku pokprzepieniu serc i dla wewnętrznego geja w każdym z nas.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;Wojna i Pokój&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Ja myślę, że 120 000 statystów mówi samo za siebie. Poza tym Rosjanie znają się na robieniu kina pięknego i dostojnego. "Wojna i Pokój" jest o rzeczach pięknych i dostojnych, a że narodziny Chrystusa to rzecz piękna i dostojna, pławmy się w atmosferze piękna i dostojności.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;   &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:   &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255); color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Piękne szaleństwo, idealny na święta. Zawsze spoko coś starego i epickiego sobie jebnąć wtenczas, Ben Hura czy inne kino sandałowe.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255); color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Tu trzeba poety żeby opisać jak cudownie odbiera się takie filmy, będac odciętym od świata, w fotelu, z przekąskami i likierkami. A na ekranie ta cała rozbuchana dzika Rosja. (btw. Najdroższy film w historii kina. Tak, tak, licząc te wszystkie Spidermany, Władcy Pierścieni, nawet ostatniego Avatara )&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;Pan Tadeusz&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Oto film, który krzepi każde słowiańskie serce. Czy jesteśmy pod wpływem środków odurzających, czy odczuwamy skutki spożycia, czy mamy zrobienie sobie dobrze dopiero w perspektywie- scena pierwszego spotkania Tadeusza z Zosią jest piękna. No i wzruszenia, gdy napoleońscy żołdacy ruszają w ruskie śniegi, z taką naiwną, polską nadzieją powinniśmy wkraczać w Nowy Rok.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; &lt;b&gt;It's a wonderful life (To Wspaniałe Życie). &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Czarno biały czar wylewający się z telewizora. Gros roztkliwiających swoją naiwnością scen. Ale bez odruchu zwrotnego, zdarzającego się przy innych hollywodzkich gówienkach. Tak, to jest esencja filmu świątecznego. Czysta rozrywka i ciepło, żadnych -izmów. Właściwie nie wiadomo po co komu reszta świątecznych filmów - opus magnum Franka Capry syci jak nic.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Honorable mentions:&lt;/b&gt; Burtonowski "The Nightmare Before Christmas", "W krzwym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju", tradycyjny PRLowski  "western na święta" czyli Rio Bravo o 16.30 na TVN w Wigilię, świąteczny odcinek klanu o 17.40 (Doktor Lubicz w tym roku chyba nie dotknie kieliszka), 25.12 TVP 1, godz. 11.50 Urbi et Orbi .&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Z okazji tego specjalnego okresu laby i nadchodzącej sylwestrowej Sodomy, wszystkim czytelnikom, którzy wytrzymali nasze aroganckie tempo aktualizacji, suche żarty i zwykłą głupotę, życzymy zdrowych wątrób, dużo kabony i nieskomplikowanych, otwartych związków. Niech bejnia się szerzy, a garnitury z następnego Bonda okażą się jeszcze bardziej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;sharp!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/334199323294675701-3105348232995430954?l=przegrajmitonajutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/feeds/3105348232995430954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/12/krismes-speszial.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/3105348232995430954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/3105348232995430954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/12/krismes-speszial.html' title='Krismes speszial'/><author><name>miś gryzli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12653766315043207439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bamBTDP4JH0/SeyUCy6qB8I/AAAAAAAAAAM/ob5euD9Cxzs/S220/mg.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-334199323294675701.post-374274628702087163</id><published>2009-12-03T14:06:00.000-08:00</published><updated>2009-12-08T17:02:01.194-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarantino inglorious bastards brad pitt chlebowski'/><title type='text'>Benkarty nie som hardkorowe... ale i tak niszczą!</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;   &lt;i&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;p.woyke:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; No dobra, przeminął największy szał na "nowego Tarantina, stary, to chyba lepsze niż Pulp Fiction". Czas pogadać o tym, czym naprawdę są "Inglorious Basterds", czy ich twórca naprawdę jest istotą z innej rzeczywistości, a także jakim cudem film robi dobrze, nie będąc obiektywnie wybitnym. Pamiętam jak kilka lat temu Quentin opromieniony glorią Umy Thurman z kataną i żądzą krwi, zapowiedział, że już niedługo rozpocznie prace nad swoim największym marzeniem- filmem o drugiej wojnie światowej. Wszyscy podejrzewaliśmy, że będzie pulpowo, nazistowska jucha się poleje, a duch Telly'ego Savalasa ma duże szanse się objawić. Mimo to, do pierwszych zapowiedzi nikt nie pomyślał, że ulubiony wariatuńcio współczesności wklei do swojego filmu Żydów. Co lepsze, za pieniądze niemieckiego rządu, bo jak wiadomo, w &lt;b&gt;Berlinie zacierają ręce&lt;/b&gt; na myśl, że ich &lt;b&gt;wojna&lt;/b&gt; może się kojarzyć z filmem tego śmiesznego gościa od Kill Billa, a &lt;b&gt;nie&lt;/b&gt; z kanciastymi szczękami mordującymi ludzi. Myślę, że skupianie się na wymowie i próba szukania jakichś "intelektualnych przesłań" tylko wywołuje tarantinowy śmiech. Dlatego nie poprawimy bejowi humoru (przecież wiemy, że czyta naszego bloga). Pogadajmy o samym filmie, pełnym fascynujących i długich dialogów, a przez to chyba trochę mało tarantinowskim&lt;gdoc:callout calloutclosed="false" calloutmarkerid="zj59" calloutshowfull="true" callouttype="footnote" class="writely-callout writely-callout-data google_footnote" id="rkpg" name="gdoccallout"&gt;Chyba nie trzeba tłumaczyć tego przymiotnika nie?&lt;/gdoc:callout&gt;&lt;marker style="display: inline-block;" class="writely-footnote-marker" id="zj59"&gt; &lt;/marker&gt;.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;miś gryzli:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;: &lt;/b&gt;Bondziorno. Sromota mnie wzięła, że będzie draka, dym, kosa między nami, ale widzę, że obaj mamy niedosyt. Czemu. Danie przecież wyśmienite, chce się wylizywać talerz i prosić o dokładkę. Pierwsza myśl - &lt;b&gt;czy do "Basterdów" nie wkradło się trochę "europki"?&lt;/b&gt; Czy to nie jest ta łyżka dziegciu? Czy tempo i napięcie, nie siadły przez to na dupie? (przypieprzanie się do tempa to już moja mantra)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;   &lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;pw:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; Tempo i napięcie raczej nie. Dziegciową "europkę" widzę w tym, że jest to po prostu pierwszy film Quentina, który dzieje się poza USA. Tak jak wszystkie Psy, Browny, Pokoje i Bille działy się w przeważającej mierze w Stanach, tak ten film wkracza jednak w materię, która nawet samym &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Jankesom kojarzy się bardziej z ubijaniem żółtków na Pacyfiku&lt;/span&gt;. Pomimo, że najważniejsze epizody tamtej wojny rozgrywały się na terenie Europy, ten teren działań wojennych jest dla Bogatego Ludu Zza Oceanu dosyć tajemniczy. &lt;b&gt;Wiesz, dla nich to pewnie kolejna ruchawka na starym, zdegenerowanym kontynencie&lt;/b&gt;, z którą "nasi marines" musieli coś zrobić. No, i jeszcze Kennedy tam pod jakimś murem przemawiał. W każdym razie: &lt;b style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Tarantino chciał zrobić westernowy film w klimatach europejskich borów &lt;/b&gt;i finalnej sceny w najbliższym miasteczku (Paryż), gdzie&lt;b&gt; dobrzy Indianie&lt;/b&gt; (Basterds) &lt;b&gt;zabijają skorumpowanego szeryfa &lt;/b&gt;i jego ekipę (Hitler z przyległościami). Przy tym nie mógł sobie odpuścić kontrowersyjności, więc w tle rozgrywa się też zagłada Indian-cywilów, czyli Żydów. No i w tym problem. Pomimo, że jest to wielki film, to europejskie lasy nijak nie pasują do konwencji westernu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;  . &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; &lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;pierdolicie, pasują, mamy nawet polskie westerny w tych cudownych europejskich okolicznościach przyrody ("prawo i pięść", "wilcze echa").  tajemniczy? moze inaczej - dla nas jest to sceneria opatrzona, w tysiącach filmów. &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;a z jankesów nie róbcie znowu takich dekli - oglądali szeregowca ryana&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; ( po prawdzie to większość filmów wojennych jest koprodukcji amerykańskiej, ziom). i coś nie zaskakuje, dialogi były zawsze preludium dla łubudu.  teraz dialogi sobie, łubudu sobie (i jak szybciuchno). tarantinowskie 'chaptery' też jakoś wykrojone tępym nożem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;   &lt;b&gt;szkoda ci zbyszka chlebowskiego, tak w ogóle?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: Georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: Georgia;"&gt;   &lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;pw:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; No dobra, może przesadziłem. W każdym razie na pewno Europa nie kojarzy się Jankesom z wojną tak bardzo jak Pacyfik. W każdym razie, nie zgodzę się, że dialogi sobie, a łubudubu sobie. One są mimo wszystko mocno powiązane, szczególnie&lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt; ten wieżowcowy, arcywykręcony dialog na samym początku&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. Nie powiesz, łubudubu potem robi wrażenie. A&lt;b&gt; Zbycha szkoda, bo chociaż jest gruby to nie wygląda na obleśnego krętacza jak Goering.&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;mg: &lt;/b&gt;Ponad smętami wpisanymi w nasz krytykancki imidż, pozostaje  radość z momentów &lt;b&gt;wpadających w pamięć jak, nie chybił, Zbyszek w kłopoty&lt;/b&gt; (do wszystkich metafor mi ten Zbyniu pasuje). mój faworyt to sekwencja finałowa w kinie. noo, może mało subtelna (tylko kto tego tam w ogóle szuka, cytując samego Mistrza : " Taaa, Kill Bill to drastyczny film. Ale to film Tarantino. Nie idziesz na Metallice żeby poprosić skurwysynów o to żeby grali ciszej”). Ale taka  kinowa w swojej kinowatości, taka piękna. Plus 3 sekundowa przebitka na facjatę wąsatego, rozwalaną karabinem. Mistrzowska rozwałka. &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Bastardów obejrzę z chęcią za kilka lat, kiedy opadnie pył.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; Wtedy się pewnie zakocham miłością już bezwarunkową. bo teraz te oczekiwania, wyobrażenia i tak dalej , c'nie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div face="Georgia" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div face="Georgia" style="text-align: justify;"&gt;   &lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;pw:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; Bardzo możliwe, że gdy za kilkanaście lat &lt;b&gt;neonaziści będą brać władzę w Polsce, w "Gazecie Wyborczej" będą płakać, że to Tarantino zmienił optykę społeczną w kwestii Holocaustu.&lt;/b&gt; Mimo to, zgadzam się, że oprócz zwyczajowego malkontenctwa, które musimy poczynić (taka rola tego &lt;i&gt;citizen journalism&lt;/i&gt;, które tu uprawiamy), mamy do czynienia z arcyfajnym filmem. To trochę inne szmiry, ale od pierwszych "Facetów w czerni" nie wyszedłem z kina w tak sakramencko, perwersyjnie dobrym nastroju. Co więcej, towarzysząca mi urocza blondynka, która nie cierpi krwi na ekranie, była... jeszcze szczęśliwsza ode mnie. Prowadzi to do rozkosznej konkluzji, iż &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;nowy film Quentina, jest tym mitycznym złotym środkiem pomiędzy komedią romantyczną, a kinem odpowiednim dla białego, heteroseksualnego mężczyzny. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div  style="text-align: right;font-family:Georgia;"&gt;   &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Inglorious Basterds&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;lewacki &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; oszołomsk&lt;/span&gt;i&lt;br /&gt;US&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);font-size:180%;" &gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt; EU&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia; text-align: right;"&gt;   czy film ma szanse ożywić nacjonalistyczne, niemieckie resentymenty: &lt;b&gt;nie&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia; text-align: right;"&gt;   czy Brad Pitt nie chciał spać w Warszawie podczas kręcenia zdjęć w Polsce: &lt;b&gt;taka plota poszła&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/334199323294675701-374274628702087163?l=przegrajmitonajutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/feeds/374274628702087163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/12/benkarty-nie-som-hardkorowe-ale-i-tak.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/374274628702087163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/374274628702087163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/12/benkarty-nie-som-hardkorowe-ale-i-tak.html' title='Benkarty nie som hardkorowe... ale i tak niszczą!'/><author><name>miś gryzli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12653766315043207439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bamBTDP4JH0/SeyUCy6qB8I/AAAAAAAAAAM/ob5euD9Cxzs/S220/mg.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-334199323294675701.post-7635943276112742221</id><published>2009-07-24T15:43:00.000-07:00</published><updated>2009-07-25T05:13:33.478-07:00</updated><title type='text'>Kafka ma amerykański paszport.</title><content type='html'>&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;miś gryzli:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;Kafka żyje.&lt;/b&gt; Dał sobie spokój z literaturą.&lt;/span&gt; Panie drogi, literatura to nisza! I Nuda. I środki wyrazu nie te...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Franz K.  zadebiutował jako reżyser. Pod pseudonimem artystycznym&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;"Charlie Kaufman" nakręcił "Synecdoche, New York". Świetna rzecz. Do swojego klasycznego stylu mentalnego zaduchu, poczucia bezsensowności&amp;amp;beznadzieji dorzucił trochę schizofrenii&amp;amp;oniryzmu (ulubione słowo ludzi palących za dużo papierosów i czytających francuską literaturę oraz czarny koń w wypracowaniach z polskiego), a &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;akcję przerzucił do Ameryki (Panie drogi, europa to nisza!). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;p.woyke:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;  &lt;/b&gt;Długo czekaliśmy na "Synecdoche...", czyż nie? Cały czas się zastanawiam czy oceniać ten film z perspektywy wysokiej poprzeczki jaką mu postawiłem czy nie. Postanowiłem jebać poprzeczkę, bo jak powiada Stary Woyke, "dzisiaj już nie kręcą takich filmów" i nie ma co oczekiwać arcydzieł. Niemniej, można oczekiwać świetnych rzeczy i choć mnie to boli, muszę się z tobą zgodzić. Inkarnacja o nazwie "Kaufman" stworzyła dziełko ze wszechmiar godne podziwu. A tak mówiąc już nieco poważniej (ten zwrot powinien być zakazany na naszym blogu), &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Charlie jest dla mnie symbolem "sophisticated East Coast&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;", zbiorowiska ludzi, którzy na śniadanie piszą felieton do New Yorkera, niezbyt lubią się golić, mają przodków wprost ze sztetli II RP (no, czasem z Dublina) i czasem widzą siebie w filmach Wesa Andersona. Ich intelektualizm jest łagodny i niezbyt zaangażowany (chyba, że chodzi o Obamę). &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div face="Georgia" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;"Synecdoche, New York&lt;/b&gt;" jest dla mnie &lt;b&gt;opus magnum&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; właśnie tej grupy- opowieścią o&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt; inteligentnym, ciamajdowatym i strasznie zagubionym w świecie facecie&lt;/span&gt;. Twórcy, który izoluje się od świata i spada w otchłań monumentalnego, dziwacznego projektu. Zupełnie jak ten Charlie Kaufman czy wspomniany Wes, którzy mają szczęście mieć grupę oddanych wielbicieli i krytyków. Przecież, gdyby świat popkultury i rynek filmowy były racjonalne, te typki szybko odeszłyby na śmietnik Hollywoodu (czy zaczęli robić "alternatywne" przedstawienia teatralne, jeden pies). Taa, sam tytuł "Synecdoche, New York" już sugeruje, że to jest film o zagubionych intelektualistach, którzy nawet nie wiedzą jak za bardzo nazwać swoją twórczość. Ich smutek i poczucie małości wobec świata są tak bardzo kafkish, że jestem skłonny uwierzyć w Twoją tezę o &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;pierwszym od dwóch tysięcy lat zmartwychwstaniu żyda.&lt;/span&gt; Co prawda, skutki nie będą aż tak brzemienne jak upowszechnienie krzyża, zaś "Synecdoche..." nie jest wydarzeniem miary "Procesu", ale nawet naśladowanie Kafki jest dla mnie pieszczotą, och, ach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Czego więc spodziewałeś się po "Synecdoche"? Ja w żadnym razie nie myślałem, że będzie to coś tak &lt;b style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Smakowitego&lt;/b&gt;, &lt;b style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;Inteligentnego&lt;/b&gt;, &lt;span style="color: rgb(224, 102, 102);"&gt;Frapującego&lt;/span&gt; i &lt;span style="color: rgb(234, 153, 153);"&gt;Strawnego&lt;/span&gt; jednocześnie (ociekające przymiotnikami zdanie w sam raz na plakat).  &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Przereżyseria Kaufmana&lt;/span&gt;, wszystko poprowadzone jak trzeba, zrobione tak dobrze jak tylko może być zrobione. Wszystko się kręci, wątek plącze, jest cacy. I jakie to wszystko gęste i zawiesiste. Oh, Charlie, masz rękę do tego. Do tego może nie zajebiście oryginalne, ale ciekawe obserwacje dzisiejszej Ameryki. Wszystko jednocześnie uniwersalne. Propsy dla Kaufmana, roztaczającego wizje na miarę Terry'ego Gilliama (Brazil, Fisher King + inne &lt;3).&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Lekko kwasowy Woody Allen.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255); background-color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;pw:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Tak, chyba spodziewałem się czegoś &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;S&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;I&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(224, 102, 102);"&gt;F&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="color: rgb(234, 153, 153);"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt; (ten skrót trzeba zapamiętać). "Synecdoche,..." jest tak gdzieś w 3/4 drogi do SIFS, nieco niżej od "Adaptacji", za to znacznie wyżej od "Eternal Sunshine of the Spotless Mind". Co do obserwacji, wyczułem przede wszystkim prztyczek w stronę Europy, tutaj uosobionej przez zdegenerowany Berlin, miasto, które niczym Pac Man pożera to co Cadenowi kiedyś się kojarzyło ze szczęściem. &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Kaufman jest jednak Amerykaninem&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;- gdzieś głęboko w nim tkwi pogarda dla Starego Kontynentu, z którego kajdan Ameryka się kiedyś wyzwoliła... E, moment, nie gadam przecież o Melu Gibsonie w "Patriocie". Pogarda dla Starego Kontynentu, który jest wynaturzony i psuje zdrowych Amerykanów- ich życie osobiste, a także poglądy na temat sztuki. No, ale to tylko taka dygresja. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Kilka dni temu zadałeś mi pytanie, czy jest ktoś oprócz Philipa Seymoura Hoffmana, kto mógłby zagrać głównego bohatera. Siedziałem wtedy na leżaku i kontemplowałem brudy Wisły, więc rzuciłem na szybko "Liam Neeson" i zarechotałem. Oczywiście, nie ma aktora, który zagrałby tą rolę lepiej niż Hoffman, bo też cały czas odnoszę wrażenie, że ta rola była pisana dla niego: z jego "antyhollywoodzką" aparycją, nieco niewyraźną mową i odwieczną miną "co-ja-robię-tu-uuu". Wiesz, wielu bardzo różnych aktorów mogłoby zagrać Cadena, ale dla każdego rolę by trzeba napisać od nowa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i  style="font-family:Georgia;"&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Philippie Seymourze Hoffmanie, co Jasnej bronisz... Hoffman to sensei. Widok jego zblazowanej facjaty zawsze rozjaśnia moje oblicze, bez znaczenia czy film possysa (ja-possysam, ty possysasz, on/ona possysa, my possysamy,&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt; wy possysacie&lt;/span&gt;).(Pamięta ktoś Hoffmana jako małego bubka burżuja z Zapachu Kobiety? To był on!) . Pogarda dla Starego Kontynentu, o której wspomniałeś jest chyba przesadzona, to przecież tylko i li artystyczna wizja.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Kaufman kontynuuje swój tryumfalny marsz.  Znamiona wielkiego artysty ma,  &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;kręcąc cały czas ten sam film&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; (czy "Synecdoche" nie jest bardziej metafizyczną wersją "Adaptacji"?). Jest jednym z najciekawszych reżyserów w amerykańskim filmokrajobrazie i tutaj nie zmienia się nic. Posłużę się trafnym cytatem Piotra Woyke, niszowego recenzenta alkoholika, ujmującego sprawę w bliski mu sposób: &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;i&gt;"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:'MS Shell Dlg 2';" &gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia;"&gt;Wódka to  wódka, rzecz jedyna w swoim rodzaju jak Charlie Kaufman"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="content"&gt;  &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p  style="text-align: right;font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Synecdoche, New York:&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="text-align: right;font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;naiwniacko-łopatologiczny &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; dekadencki&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="text-align: right;font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;lewacki &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; oszołomski&lt;br /&gt;czy nazwa filmu jest pretensjonalna: &lt;b&gt;tak&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;czy mimo to kochamy Charliego Kaufmana i chcemy mu oddawać pokłony: &lt;b&gt;tak&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="text-align: right;font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;czy Philip Seymour Hoffman rządzi: &lt;b&gt;rządzi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/334199323294675701-7635943276112742221?l=przegrajmitonajutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/feeds/7635943276112742221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/07/kafka-ma-amerykanski-paszport.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/7635943276112742221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/7635943276112742221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/07/kafka-ma-amerykanski-paszport.html' title='Kafka ma amerykański paszport.'/><author><name>miś gryzli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12653766315043207439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bamBTDP4JH0/SeyUCy6qB8I/AAAAAAAAAAM/ob5euD9Cxzs/S220/mg.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-334199323294675701.post-3562630266446434225</id><published>2009-05-07T05:28:00.000-07:00</published><updated>2009-05-07T15:41:52.983-07:00</updated><title type='text'>Zack Snyder - rycerz przebojowej prawicy</title><content type='html'>&lt;p face="Georgia"&gt; &lt;/p&gt; &lt;p  style="text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;p.woyke:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Amerykańscy filmowcy mają to do siebie, że jak się postarają to zawsze im coś wychodzi lepiej niż Europejczykom (Guy Ritchie ukradł duszę swoim ziomkom zza oceanu, to pewne ziom). Nawet nie ma sensu bawić się w  porównywanie zwycięzców Oscarów i Złotych Palm. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Szczerze bym się tego bał, bo zaraz ktoś by wspomniał o "Tajemnicy Brokeback Mountain" i musiałbym mu przyznać rację. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Pomimo pewnych chlubnych wyjątków, po kilkudziesięciu latach uprawianego przez Europę lansu na intelektualizm, &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;palmę pierwszeństwa&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; w światowej kinematografii znowu &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;dzierży&lt;span style="font-size:130%;"&gt; A&lt;span style="color: rgb(11, 83, 148);"&gt;m&lt;/span&gt;e&lt;span style="color: rgb(11, 83, 148);"&gt;r&lt;/span&gt;y&lt;span style="color: rgb(11, 83, 148);"&gt;k&lt;/span&gt;a &lt;span style="font-family:webdings;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:webdings;"&gt;. &lt;/span&gt;Reżyserzy z Francji, Niemiec czy Hiszpanii pogrążają się w nudnych filmach o orientacjach seksualnych, biednych imigrantach czy Złym Systemie. Nagrody w Cannes zaczęli im sprzątać sprzed nosa twórcy z takich "nowoeuropejskich" krajów jak Rumunia czy Turcja. Mamy trochę odwrotną sytuację niż w latach pięćdziesiątych. Teraz to &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;na Starym Kontynencie panuje artystyczna nędza&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, zaś w Ameryce wielki ferment intelektualny. Wydawało się, że specjalnością wielkiego kraju pełnego idiotów (każdy prawdziwy wykształciuch wie, że jedynymi inteligentnymi Amerykanami są Obama, Oprah i Woody Allen) staną się filmy podejmujące ich problemy wewnętrzne. &lt;i&gt;"Miasto Gniewu"&lt;/i&gt;, wspomniana &lt;i&gt;"Tajemnica..."&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;"Aż poleje się krew"&lt;/i&gt; to obrazy mówiące o kontrowersjach związanych ze społeczeństwem, kulturą i historią USA. Nikt nie przewidział pojawienia się imperialistycznego skurwiela, którego dzieła pomimo nowoczesnej, oryginalnej formy epatują soczystym, nieposkromnionym amerykanizmem. Mowa o &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;Zacku Snyderze,&lt;/span&gt; kryptofaszyście i rycerzu przebojowej prawicy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p  style="text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;miś gryzli:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;łoł, łoł,łoł  bierzesz udział w losowaniu Zielonej Karty? Czy ki diabeł?  'Wielki amerykański ferment intelektualny', między kolejnymi kartonami popcornu wpieprzanymi w kinie. Niezłe, aż powtórzę, na głos: "Wielki amerykański ferment intelektualny". Haha.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;  (śmiech roznosi się nawet w najdalszych kątach sali)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style=" text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;  &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Nie wieszałbym tak psów na europejskim kinie jak ty, chociaż nie sypiam z nim&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Co więcej wszystko co o nim powiedziałeś to &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;prawda&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="text-align: justify;font-family:Georgia;" class="MsoNormal"&gt; Filmy lansowane na europejskich festiwalach, zawsze są specyficzne.  Każdy z nich promuje konkretne kino. Najczęściej manifestujące swój intelektualizm(=?)nieamerykańskość,  stąd nadmierna mięta jury do filmów często średnich. Nie utożsamiałbym więc stanu kinematografii z werdyktami jury, filmy festiwalowe to wręcz oddzielny gatunek.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p face="Georgia" style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;  &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Po obu stronach oceanu jest lekki impasik i biedka&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. Tu i tam brakuje pomysłów (bądź pieniędzy na nieopłacalne pomysły). &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;font-family:Georgia;" class="MsoNormal"&gt; A teraz o twoim 'imperialistycznym skurwielu'. Naprawdę jest dla ciebie taki giga? Czy Strażnicy to wg Ciebie film dobry? I gdzie ten ferment, huh? &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;font-family:Georgia;" class="MsoNormal"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Jak to gdzie ferment? W Sundance oczywiście. No i w głowie Charliego Kaufmana. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;font-family:Georgia;" class="MsoNormal"&gt; Co do stanu europejskiego kina to oczywiście generalizuję, ale wydaje mi się, że twórcy już od dłuższego czasu lubią przy kręceniu kolejnego filmu myśleć o tym jak oceni go zgraja mędrców decydujących o przyznaniu kolejnego Złotego Beja czy Srebrnego Muła. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;font-family:Georgia;" class="MsoNormal" &gt;  Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli niezwykle kreatywnego w swym konformizmie Snydera. &lt;b&gt;"Strażnicy" są tylko pewnym zwieńczeniem tego co serwował nam w poprzednich filmach.&lt;/b&gt; Mam na myśli remake "Świtu żywych trupów" i "300". Pierwszy to najlepsze co można wyciągnąć z arcymodnych horrorów gore. Pieprzyć jego obiektywną wartość, ale popatrz na niezwykłą oryginalność w gatunku, który zdawał się być oklepany na wszystkie sposoby. W "Świcie..." truposze, choć urocze (scenografia to mocna strona filmów Zacka- mówię to ex cathedra) są tylko tłem dla bardzo fajnie pomyślanego komediodramatu o grupie ludzi, którzy przypadkowo spotykają się w jednym miejscu. To jest pełen arogancji manifest klasy średniej, która mimo otępiałych, rewolucjonizujących się mas, do końca trwa w swoich drobnych i głupawych konfliktach. I jest im z tym dobrze. Tym samym Zack w stosunku do skomlących o wyższe zasiłki zaleca po prostu cierpliwość... No i ta scena ze strzelaniem piłeczkami golfowymi, bezcenne nawiązanie do "Armageddonu".  &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;font-family:Georgia;" class="MsoNormal" &gt;  Jednak &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;pierwszym ciosem w potylicę w wykonaniu Zacka było "300&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;". Film, którego z definicji nie da się oceniać miarami przeciętnego Mossakowskiego. &lt;b&gt;Pełen mocy teledysk o wyspie odwagi w morzu strachu przed milionami barbarzyńców.&lt;/b&gt; Każdy średnio wnikliwy blogger od razu zauważa, że jest to po prostu deklaracja wsparcia w bushowskiej "wojnie z terrorem". A może mój nowy idol po prostu przeczytał Huntingtona i wyznając konfliktową teorię cywilizacji apeluje o ofiarność w obronie tego co zachodnie, błyszczące i białe? Przy tym jest to obraz technicznie bez zarzutu, umiejętnie łączący fajerwerki znane z "Sin City" i wspomnianą już, świetną scenografię. Rzecz, która nie nudzi i epatuje zdrowszą mimo wszystko dawką przemocy niż niejedna telewizyjna relacja z wojny na Bałkanach. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;font-family:Georgia;" class="MsoNormal" &gt;  Wreszcie "Strażnicy", ale o nich zaraz, bo widzę, że już obnażasz kły i chcesz atakować... &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal" face="Georgia"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Nie, tylko ziewam. Nie odmawiam Snyderowi pewnego błysku. "300" było świetne, yo. Ale jeśli "Strażnicy" są uwieńczeniem jego dotychczasowej drogi, to jest to finisz w kiepskim stylu. Beznadziejna narracja, tempo i konstrukcja, całość siada po 20 minutach, żeby dłużyć się już do końca. Babranina i dylematy z dupy, bełkotliwe momentami. Muka. Nie wiem jak taki Snyder, kolo który wie gdzie leżą konfitury, reżyser "300", mógł sobie pozwolić na taką wtopę. &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;Niewolnicza adaptacja komiksu, w pewnych kręgach kultowego, stworzyła coś na kształt komiksowego "Katynia"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. Czyli że duże to, ważne to, ale niewiele mające wspólnego z X muzą. Może to niechęć do samej historii, której i po przeczytaniu albumu za bardzo nie kupuję. &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;Zack Snyder narodów nie zbawi&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal" face="Georgia"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;Mniejsza z narodami, wystarczy, że zbawi samą Amerykę. Serio, niech tylko podtrzyma słuszne, jankeskie mniemanie, że film to sztuka obrazu i dlatego im bardziej bombastyczny jest, tym większy powód do dumy. Na pewno masz trochę racji, że "Strażnicy" trochę niewolniczo trzymają się komiksu, ale jest to moim zdaniem pewne osiągnięcie. Bo oto przy naprawdę wiernym trzymaniu się fabule i pokazaniu maksymalnej możliwej ilości "smaczków", &lt;b&gt;Snyder pokazał jednak coś własnego. &lt;/b&gt;Chodzi mi szczególnie o jego &lt;b&gt;stronę estetyczną&lt;/b&gt;. Zamiast dostosować kolorystykę do miałkiej, schematycznej grafiki komiksowego oryginału, przedstawił świata w tych dziwacznych, lekko jaskrawych barwach znanych z "300". &lt;b&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Wielkie joł&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; ma jeszcze ode mnie za to, że nie pożałował tej w gruncie rzeczy spokojnej opowieści,&lt;b&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;dobrego bicia po ryju&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. Dawka ostrej przemocy to jednak podstawa kina akcji i w ogóle dobrej zabawy, prawda? A, i co do bełkotliwości, to pamiętaj, że narracja jest prowadzona według pamiętnika. Pomimo, że jest on pisany lepiej niż blog Palikota, nadal ma tylko charakter prywatnych zapisków. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style=" text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;  Zrobiłeś mały objazd wokół mojej artylerii. Więc z cicha przyznajesz mi rację, ha. Tak, estetycznie to jest maestria, dla samego obrazka warto wybulić na bilet. Wracając do samej narracji, co mnie to, że  prowadzona jest wg pamiętnika. Narracja i konstrukcja to kluczowe element filmu, stanowiące o filmowatości filmu.  I są one do dupy. Łoczmenki zarobiły po cholerze kasy, jednak ponad dwa razy mniej od "300". &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;Nie doceniają proroka we własnym kraju?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Raczej dokładnie odwrotnie i doceniają aż nadto. Snyder dostał ogromny kredyt zaufania od swioch współziomków, skoro tak mętna produkcja jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Watchmen"&lt;/span&gt; zarobiła swoje 100 mln$ . W pytę, że powstają kolejne ekranizacje komiksów, z coraz większymi budżetami. Teraz pora na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Kaznodzieję"&lt;/span&gt;, haha. Widzę już narodowców zasłaniających własną piersią wejścia do kin! Co do Snydera, najlepsze jescze przed nim. Producenci nie poskąpią mu dolarów. Łoł, spojrzenie na IMDB: Snyder kręci jeden film, we wstępnej produkcji jest kolejny, a na ten sam rok 2010 zapowiedziane są kolejne trzy (&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;w tym sequel 300&lt;/span&gt;). Osz kurweczka.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style=" text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Kurweczka, kurweczka, bo na następny rok zapowiadana jest nowa wersja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Heavy Metal" &lt;/span&gt;(moje ciało zaczyna drżeć w religijnej ekstazie). Wracając do dyskusji, to przestań się onanizować nad moim "małym objazdem". Co do narracji, to Zack po prostu dał radę wyciągnąć ile można było z historii, o której wiadomo było, że zostanie przeniesiona do kin. Zresztą nie mów mi, że jest to nudna fabuła, bo i tak Ci nie uwierzę. Jest to kawał porządnego kina akcji z niezłą intrygą. No i te postacie, naprawdę fajnie nakreślone. Wcale nie mówię tego pod wpływem perfidnego porównania autorstwa Orlińskiego, ale &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Rorschach to potencjalny &lt;b&gt;idol młodych, jurnych prawicowców&lt;/b&gt;. Ozymandiasz to perfekcyjny, &lt;b&gt;metroseksualny hiperczłowiek epoki reaganistowskiej&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;- równie szalony w swoich zamysłach jak ten typ z "American Psycho". Dr Manhattan to spersonifikowana wunderwaffe. Takich rozkmineczek na temat postaci z Łoczmenów mam naprawdę w opór. Właśnie dzięki nim ten film będzie ciekawy nawet z perspektywy dłuższego czasu. Wydaje mi się, że "Kaznodzieja" to też dobry scenariusz dla Snydera. Niestety podobno bierze się za niego Sam Mendes. Może i dobrze? W końcu to specjalista od filmowania kryzysów wieku średniego. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style=" text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;  Fabuła nie jest nudna. Fabuła jest dupnie zrobiona. Będę powtarzał bez końca - kino akcji ma kręgosłup, jakąś oś i rozkręcającą się fabułę. W watchmenach akcja pojawia się znikąd, wydarzenia są prowokowane niezrozumiałymi przyczynami, mamy nadmiar wątków, postaci i twoich jebanych 'smaczków'. Oglądając od połowy, nie załapiesz niczego, co wskazuje na pokrewieństwo watchmenów z trzystosezonowymi telenowelami. Postacie są ciekawe, ale są w trykotach. Rorschach w rzeczy samej jest zajebiście nakreślony i świetnie zagrany (i nie jest w trykocie). Ale metafizyczne dylematy Dr Manhattana tylko śmieszą. Niektóre sceny są wtórne i nie robią wrażenia (zbliżenia damsko-męskie zrobione identycznie jak w "300" zakrawają na ich autoparodię). Watchmeni może są zacnym materiałem do analiz kulturowo-politycznych, sprawną mieszanką mordobicia i polityki w komiksowym wydaniu, ale obiektywnie są  filmem średnim. Ale i tak wartym obejrzenia.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style=" text-align: justify;font-family:Georgia;"&gt;  Sam Mendes? Bleh, chyba kiepski wybór. Ej, a co myślisz o Oliverze Stonie kręcącym Kaznodzieję ? To byłoby niezłe!&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal" face="Georgia" style=" text-align: justify;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Wydaje mi się, że specyficzne wykorzystanie brutalności w tym komiksie subtelnie mógłby oddać tylko Władysław Pasikowski. Co do "Strażników" to wydaje mi się, że masz mózg spaczony od oglądania nadmiernej ilości jakichś kultowych gówien nakręconych kilkadziesiąt lat temu. Chętnie bym poleciał na dalsze argumenty ad personam, ale Szanowny Czytelnik ma już chyba dosyć. &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Chuju.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="font-family: Georgia; text-align: justify;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Ad personam zostaw dla matki. &lt;b&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Chuju&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;.  Zrejtaniłeś się beznadziejnie przy obronie tych Strażników, bidulu, oślepiło cię do ostatka. Niech Bóg ma Cię w opiece.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="text-align: right;font-family:Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Watchmen - Strażnicy:&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;lewacki &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; oszołomski&lt;br /&gt;czy film obraża uczucia religijne: &lt;b&gt;nie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;czy gdzieś w tle są żydowscy bankierzy: &lt;b&gt;nie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/334199323294675701-3562630266446434225?l=przegrajmitonajutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/feeds/3562630266446434225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/05/zack-snyder-rycerz-przebojowej-prawicy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/3562630266446434225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/3562630266446434225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/05/zack-snyder-rycerz-przebojowej-prawicy.html' title='Zack Snyder - rycerz przebojowej prawicy'/><author><name>miś gryzli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12653766315043207439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bamBTDP4JH0/SeyUCy6qB8I/AAAAAAAAAAM/ob5euD9Cxzs/S220/mg.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-334199323294675701.post-3588519200826379720</id><published>2009-04-02T12:00:00.000-07:00</published><updated>2009-04-22T08:58:03.473-07:00</updated><title type='text'>Każdy jest Hankiem Moodym (albo przynajmniej tak myśli)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;miś gryzli:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; genialne filmy już &lt;u&gt;nie &lt;/u&gt;powstają.&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt; &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;(wybuch)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;(wszystkie oscary na całym świecie zatrzęsły się na swoich półkach)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(oscary nieprzyzane i nienarodzone też)&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;przy całej miłości do hollywoodu i jego infantylności, nie można nie zauważyć jak nawet to co z założenia głupie, stało się za głupie. wszystkie schematy przetarto do granic możliwości.  to co "oryginalne" najczęściej jest dziwaczne i bełkotliwe, a o zwykłych rzeczach i tematach film nie potrafi już mówić, nie popadając w chujową sztampę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; czyżby wszystko zostało już nakręcone? czy może trzeba kręcić &lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;głupie filmy dla głupich ludzi,&lt;/span&gt; bo inne się nie sprzedadzą?&lt;/span&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p  style="font-weight: bold; color: rgb(0, 0, 0); text-align: justify;font-family:georgia;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Też chciałbym powieszczyć &lt;span style="font-style: italic; font-weight: normal;"&gt;apokalipsę,&lt;/span&gt; szczególnie, że mówiąc "wszystko już było", zawsze możesz mieć nadzieję, że zostanie to zapamiętane i ktoś za kilkadziesiąt lat będzie się z ciebie śmiał. Fajnie by było strzelić jakiś manifest o tym, że wszystko już nakręcono i inspirować grupy studentów filmówek, którzy by wkraczali do studiów filmowych z kałasznikowami, ale... nie jest tak łatwo rozpętać rewolucję. W czasach, gdy naprawdę interesujące i oryginalne filmy (mówimy o mainstreamie, bo nikt trzeźwo myślący nie uzna przecież offowych filmów ponurych gówniarzy za coś rozrywkowego) tworzą tylko Zack Snyder czy Wes Anderson (tak, tak, Fincher i Aronofsky się wypalili), oko Saurona powinno się obrócić &lt;span style="font-style: italic; font-weight: normal;"&gt;w kierunku seriali.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Tych&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:130%;"&gt;odcinkowych megafilmów&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;, które nieraz mają wielkie budżety, własny światek celebrytów, świetne scenariusze i świeże pomysły- nie sprowadzające się do parodiowania i nadawania sobie miana "PoMo" &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;*1&lt;/span&gt;. "Dr House", "Heroes", jak mówią przyjazne języki również "The Wire", ale przede wszystkim "Californication". Celowo nie wspominam o "Lostach", bo ich nie lubię. Czy Hank Moody jest naprawdę zwiastunem nowej jakości i przeniesienia się wielkości sztuki filmowej na pole serialowe, czy po prostu autorzy "przegraj mi to na jutro" są grupą przeintelektualizowanych amatorów?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Czy Lee Harvey Oswald zabił JFK? Czy Bursztynowa Komnata jest w kraju? Czy Kubuś Puchatek dostał uraz głowy z powodu ciągania go za nóżkę &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;po schodach &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;przez Krzysia (patrz oryginalne ilustracje Shepherda) ? &lt;span style="color: rgb(255, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;Nie wiemy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;*&lt;/span&gt;&lt;b&gt;1&lt;/b&gt; spytałem się przedmówcę co to jest PoMo i to jest postmodernizm. Tak jakby co. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;  &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Arronofsky się skończył? To on się w ogóle zaczął?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;"Offowe filmy ponurych gówniarzy" hoho!  Jak buńczucznie, proszę ja ciebie, panie kolego. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ale jako przedstawiciele krytycznej awangardy rewolucyjnej, będący poza wszystkimi układami (związani tylko ze swoimi rodzicami) możemy chyba rzucać takie kawałki, tym bardziej że lecą one w próżnię.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;  &lt;span style="font-size:100%;"&gt;    Nie mam wątpliwości - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Seriale zabierają bogu co boskie&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: rgb(204, 204, 204);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;/span&gt; Wchodzą na tereny zajmowane przez Film, nie zastając żadnego oporu.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Ostatnie kilka lat to czas ich niezwykłej ewolucji.  Można chyba nawet mówić o czymś jak &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;Nowa Fala Seriali&lt;/span&gt;, z &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(204, 204, 204);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;fabułą prowadzona jak w filmach oraz "kinową" produkcją. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Patrząc na Californication - przewyraziste postacie, świetny soundtrack (rdzenń kręgowy serii), żadnych special guest starów&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;, 20 minutowe odcinki, &lt;/span&gt; brak elementów wspólnych dla  odcinków (takich zapychaczy, typu powtarzająca sie panorama miasta) czy zestawu tych samych motywów muzycznych, beznadziejnie zdradzających charakter sceny, zanim się ona jeszcze zacznie. Tak jak mowiłeś, to raczej flimy rozbite na odcinki, ot co. Tyle że akcja żwawsza i ma więcej zwrotów. &lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-weight: bold; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;"Californication" ujawnia przy tym przewagę seriali nad filmami. Widz jest człowiekiem- chce akcji. Seriale dzielą się na odcinki, a każdy musi czymś przyciągać (w domyśle, wspomnianym przez Ciebie zwrotem akcji). Po każdym epizodzie jest się nabuzowanym emocjami odgrywanami przez bohaterów, a w przypadku Hanka Moody'ego jest w ogóle bosko, bo  i to wszystko &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;każdy lubi bzykanie, &lt;span style="color: rgb(255, 102, 102);"&gt;chlanie,&lt;/span&gt; ćpanie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;bez specjalnie złych skutków&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;Oczywiście każdy serial może w pewnym momencie zacząć się wypalać i przyciągać widzów samą obietnicą pokazania "co dalej z bohaterem, z którym już tyle przeżyłeś". Ale po drugim sezonie, wydaje mi się, że David Duchovny w wersji kalifornijskiej ma jeszcze ogromny potencjał. Skoro tak banalny koncept jak ten w "House MD" przyniósł nam pięć wyśmienitych sezonów, to czemu &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;ludzie z Showtime'a nie mieliby dać rady.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Może i tak. Przy 'Trawce' się to nie udało. Najlepszy w showtimeowych seryjniakach jest ich brak nadęcia (wydawałoby się - nieodłączna cecha tamtejszych produkcji).  Eksplorują rewiry niedostępne dla Filmu, nie bez wpadając przy tym w sztampę i banał. I robią to wszystko lepiej, co więcej nie mając żadnych tabu.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; "Granica dobrego smaku"&lt;/span&gt; została zdeptana jak tylko mogła. &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Oglądając inne serie Showtime'a  zauważa się, że znika gdzieś ta amerykańska superhiperultra poprawność polityczna.&lt;/span&gt; Hank Moody pali (chociaz ostatecznie i on ma plasterek antynikotynowy), jara, każdy dzień rozpoczyna szklaneczką whiskey i jest seksoholikiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;"&gt;Otóż to. Casus "Californication" idealnie pokazuje paradoks obyczajowy dzisiejszej Ameryki- &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 0, 0);font-size:100%;"&gt;pozew sądowy dla Janet Jackson za pokazanie cycka na Super Bowl nie przeszkadza pokazywaniu takiego "libertyńskiego" serialu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;"&gt;O ile filmy epatujące seksem, rozpiciem i ćpaniem powstają już od wielu lat, o tyle świat seriali wydawał mi się zawsze być jakiś "sterylniejszy", bardziej przyzwoity. Od kilku lat zaś wszystko, począwszy od odgrywanych emocji skończywszy na przedstawianiu relacji damsko-męskich staje się mocniejsze, jaskrawsze. Trudno nazwać przygody Hanka Moody'ego realistycznymi, co nie zmienia faktu, że ostro imprezujący pisarz staje się dla ludzi prawdziwszy niż te sztuczne lale z takiego "Ostrego Dyżuru". Bohaterowie seriali wreszcie stają się pociągający. Nie są ludźmi, którzy raz na trzy odcinki mają wygenerowany przez maszynę losującą problem emocjonalny/finansowy/etyczny. Gwiazdy serialowe stają się gwiazdami filmowymi. Ot, jeden z dowodów na "sfilmowienie" się seriali. &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Kiedyś chłopcy chcieli być jak Tom Cruise w "Top Gunie". Dziś chcą być jak David Duchovny w "Californication".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;  &lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; jeszcze masz w głowie cycka janet jackson?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Cycek Janet jest symbolem wojny, której jedną z bitew była ta pięknie, po polsku przegrana o wprowadzenie "Dogmy" do kin. Wojny o liberalizację obyczajową. A tak na serio, to mówię o tym właściwie tylko dlatego, że jest mi wstyd, że obok Andersona i Snydera nie postawiłem Kevina Smitha. Mea culpa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;jest ci wybaczone. (dogma ssie tak a propos).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;o serialach było. jest jednak coś z czym mają problem - absolutnie nie wiedzą kiedy się skończyć. tak żeby było dobrze i wszystkiego nie spieprzyć. piąty sezon gotowych na wszystko, czy wspomniany już czwarty sezon trawki. trochę wołanie na pustyni w erze prequeli sequelów. kaska, kaska, co nie.  gdyby jednak seriale zyskały dobre, sensowne finały, mogłyby nawet zacząć być traktowane jako odzielna dziedzina sztuki (bo są majstersztykami pod każdym względem). &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;a parafrazując naszego b. premiera &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;'prawdziwe dzieło &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;font-size:130%;"&gt;poznaje się nie po tym, jak się zaczyna, ale jak &lt;i&gt;się kończy'.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;"&gt;Dobra, dobra, o filmach Smitha jeszcze sobie pogadamy. Co do kolejnych sezonów to sam sobie odpowiedziałeś-&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 102);font-size:100%;"&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kaska, kaska&lt;/span&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 102);"&gt; &lt;/span&gt;komercja,&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt; kolejne sygnety dla Davida Duchovny'ego,&lt;/span&gt; złote łańcuchy dla Hugh Laurie'go i gronostaje dla tego z "Prison Break'a". Na koniec naszej dyskusyjki radzę Ci jednak zwrócić uwagę na rosnącą popularność miniseriali. "Generation Kill" to sztandarowy przykład tego, że niedługo granica pomiędzy filmami w kilku częściach a serialami może się zatrzeć. Nawet sezon takiego "Californication" czy "Trawki" liczy dwanaście odcinków i stanowi w miarę spójną, fabularnie zamkniętą całość. Może przeginam, ale nawet kinowe hiciory jak "High School Musical" czy "Piraci z Karaibów" są już kilkuczęściowe. To też jakaś oznaka tego, że ludzie chcą długich, podzielonych na kilka części fabuł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; ta, ale to raczej nieśmiertelny syndrom &lt;span style="font-style: italic;"&gt;'lubimy tylko to, co dobrze znamy'.&lt;/span&gt; ludzie pragnę czegoś&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; stałego na rozszalałym morzu&lt;/span&gt; obecnych czasów (haha), tacy mali kulturowi konserwatyści . są zagubieni piotrze.  &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;cug serialowy to jedyna opcja&lt;/span&gt;. albo &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wódka&lt;/span&gt;.  tak piotrze, takie są czasy piotrze. musiales słyszeć o tym kolesiu, co zassał i  strzelił sobie kilka sezonów house'a naraz, po czym zszedł z wyczerpania. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;(bohaterowie odchodzą w kierunku zachodzącego słońca, w tle sentymentalny kawałek ze skrzypcami)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; a 'skins' oglądałeś?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; nie. dobre?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: rgb(0, 0, 0); color: rgb(255, 255, 255);"&gt;pw:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; nie wiem, ściąga się.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;mg:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; to przegraj mi to na jutro .&lt;span style="font-style: italic;"&gt;         &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;                       (fadeout) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;The End (t.b.c.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Californication:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;lewacki &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;●&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;◦◦◦◦◦&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; oszołomski&lt;br /&gt;czy w napisach końcowych są polskie nazwiska: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;tak&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;czy pada sformułowanie 'polskie obozy koncetracyjne': &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/334199323294675701-3588519200826379720?l=przegrajmitonajutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/feeds/3588519200826379720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/04/kazdy-jest-hankiem-moodym-albo_02.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/3588519200826379720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/334199323294675701/posts/default/3588519200826379720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przegrajmitonajutro.blogspot.com/2009/04/kazdy-jest-hankiem-moodym-albo_02.html' title='Każdy jest Hankiem Moodym (albo przynajmniej tak myśli)'/><author><name>miś gryzli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12653766315043207439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bamBTDP4JH0/SeyUCy6qB8I/AAAAAAAAAAM/ob5euD9Cxzs/S220/mg.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry></feed>
